Królewska lokalizacja
Gazeta Stołeczna, 2001.04.18
Ma krzywą ścianę, ładny brzuszek na rogu i ogromne okno z widokiem na Ogród Saski. Na biurowcu Centrum Królewska zawisła wiecha.
Kilka lat temu u zbiegu Marszałkowskiej i Królewskiej stał pawilon Orbisu. Miał dziwaczne kształty, bił po oczach złotawą poświatą elewacji i słabo wykorzystywał eksponowany narożnik. Spółka Królewska (51 proc. udziałów ma w niej Grupa Polpager, a 49 proc. Orbis SA) postanowiła zburzyć architektonicznego dziwaka. Na tak uwolnionej działce inwestor buduje biurowiec Centrum Królewska, który sięgnął blisko 55 m wysokości. - Kto się przyzwyczaił kupować wycieczki w tym miejscu, nadal będzie mógł to robić. Na parterze będzie biuro Orbis Travel - powiedział "Nieruchomościom" Piotr Urbański, prezes spółki Królewska. I przypomniał, że protesty sąsiadów zatrzymały budowę na trzy miesiące. Mimo to otwarcie Centrum nastąpi na przełomie września i października. Wyżej niż konkurencja Dobra lokalizacja i architektura popłacają. W Warszawie można od ręki wynająć powierzchnie w gotowych biurowcach, dużych i małych, położonych w różnych punktach miasta. Mogłoby się wydawać, że inwestowanie w nowy budynek w warunkach takiego przesytu jest bardzo ryzykowne. Mimo, że na Centrum Królewska przy Marszałkowskiej 142 dopiero co zawisła wiecha (5 kwietnia), większość klientów już odchodzi z kwitkiem. - Z 14 kondygnacji zostały zaledwie dwa piętra w środku, ok. 1,1 tys. m kw. Na resztę są już podpisane listy intencyjne - mówi Jarosław Zagórski z firmy międzynarodowych doradców ds. nieruchomości Healey & Baker. Mimo że w stolicy nastąpił spadek czynszów, w Centrum Królewska poszły one w górę. Stawka wywoławcza wynosi teraz 33 dol. za 1 m kw. miesięcznie (plus 6 dol. kosztów eksploatacyjnych, miejsce parkingowe - 200 dol.). Zainteresowanie jest na tyle duże, że właściciel może mierzyć wyżej niż konkurencja. Tajemnica sukcesu O sukcesie komercyjnym Centrum Królewska zdecydowały trzy czynniki. Po pierwsze, biurowiec ma fantastyczną lokalizację. Stoi przy głównej ulicy w mieście, zarazem tuż obok pięknego Ogrodu Saskiego. Po drugie, budynek wyróżnia się wysoką klasą architektury gwarantowaną nazwiskiem Stefana Kuryłowicza i renomą jego zespołu. Po trzecie, przy 7,5 tys. m kw. powierzchni do wynajęcia netto jest aż 100 miejsc parkingowych w trzypoziomowym garażu podziemnym. Już wkrótce w ramach nowej polityki władze miasta dopuszczą budowanie tylko pięciu miejsc postojowych na każdy 1 tys. m kw. powierzchni biurowej.
- Staraliśmy się zbudować biurowiec godny tego miejsca - mówił na uroczystości zatknięcia wiechy prezes Urbański.
- Mamy nadzieję, że ten obiekt zbierze nagrody - wyznał Andrzej Piasecki, prezes firmy Pia Piasecki, generalnego wykonawcy. - Dziękuję za zaufanie i dobre przyjęcie zaproponowanej przez nas architektury. Bez dobrej woli inwestora byłoby to niemożliwe - stwierdził Stefan Kuryłowicz.
W oknie jak w lustrze Dlaczego? Zespół architektów zaproponował dziwne i trudne w realizacji pomysły. Cała boczna elewacja od strony Marszałkowskiej jest odchylona od pionu niczym krzywa wieża w Pizie. Na dodatek zostało w niej wycięte ogromne okno. Narożnik jest zaokrąglony. Całość zostanie obłożona trawertynem podobnym do tego; który zdobi biurowiec Zielna Point u zbiegu Zielnej i Pięknej (projektu tego samego architekta). Jak czytamy w opisie, "wysokie na cztery piętra okno od strony Królewskiej ma, niczym lustro, odbijać zieleń Ogrodu Saskiego. Takie same czteropiętrowe okno od strony Marszałkowskiej odbijać będzie niebo". Dariusz Bartoszewicz
|