|
|
 |
| Publikacje prasowe |
 |
Fuji - Nagroda SARP 1993
Architektura - Murator, styczeń 94
Wjeżdżając do Warszawy od strony Moskwy mijamy las, potem chaotyczną podmiejską zabudowę i dopiero w Wawrze, z wysokości wiaduktu zaskakuje nas widok oryginalnej budowli. Jest to siedziba firmy Fuji Film Polska, będącej dystrybutorem wyrobów japońskiego koncernu Fuji w Polsce, na Litwie, Białorusi i Ukrainie. W maju tego roku Stowarzyszenie Architektów Polskich przyznało autorom gmachu nagrodę za najlepszy projekt i realizację w roku 1993. Sukces ten jest wynikiem zarówno doskonałej pracy i organizacji zespołu projektantów z Autorskiej Pracowni Architektury Stefana Kuryłowicza, jak i wyjątkowej kultury i zdecydowania inwestora, który od początku podjął bliską współpracę z architektami i potrafił połączyć wysokie wymagania z precyzyjnym określeniem swoich oczekiwań.
0 wyborze zespołu projektantów zadecydował ogłoszony w czerwcu 1991 roku konkurs na założenia koncepcyjne i wstępny szkic budowli. Założenia konkursowe szczegółowo określały wielkość obiektów i ich program funkcjonalny. Dla wnętrz biurowca przyjęto system oddzielnych dwu-, trzyosobowych pokoi, rezygnując z powszechnie dziś stosowanego systemu halowego.
Budowla składa się z trzech połączonych ze sobą obiektów: wzniesionej w głębi posesji dużej części magazynowej, dostępnego od strony ulicy biurowca, położonego w centrum działki, oraz przylegającego do niego aneksu, w którym mieści się sklep wraz z magazynem podręcznym. Biurowiec łączy się z wnętrzem części magazynowej za pośrednictwem wąskiego, usytuowanego pod kątem łącznika. Od frontu, na niewielkim tarasie założono geometryczny ogród.
0 atrakcyjności architektury zewnętrznej założenia decyduje budynek biurowca. Jest to podpiwniczony dwupiętrowy obiekt o formie sześcianu, którego ściany zewnętrzne są wykończone ciemnozielonymi, niemal czarnymi kamiennymi płytami. Okna, kwadratowe bądź prostokątne, rozmieszczone są nieregularnie. Budynek nakryto oryginalnym, wywiniętym ku górze dachem. Aneks mieszczący sklep jest parterowy, o zaokrąglonym narożniku wypełnionym szkłem refleksyjnym. Główne wejścia do biurowca oraz do magazynu ujmują "kosmiczne" portale obłożone błyszczącą stalą. Kojarzą się one ze srebrzystymi kasetami filmów, przechowywanymi w magazynach firmy. Podobne skojarzenia budzi lada usytuowana na środku trzykondygnacyjnego atrium. Kwadratowe atrium, stworzone między obłożonymi stalą słupami i nakryte wygiętym, szklanym świetlikiem, jest sercem budynku. Rozwiązanie dość banalne ale, zgodnie z pomysłem prezesa firmy Fuji Film Polska, w sposób niebanalny ozdobione kopią samurajskiej zbroi paradnej z XVII-XVIII wieku (dzieło Andrzeja Jakubiaka), kontrastującej z nowoczesną architekturą budowli.
Wyeksponowany, środkowy sześcian, przekryty dachem inspirowanym architekturą japońską - mówi Stefan Kuryłowicz - w założeniu ma być głównym elementem znaku - metafory opowiadającej o inwestorze, typie firmy, standardzie i jakości oferowanych usług. Koncepcja tarasu wejściowego i głównego hallu była inspirowana lekkością czysto i syntetycznie definiowanych przestrzeni, co zostało uznane za najbardziej charakterystyczną cechę zarówno tradycyjnej, jak i współczesnej architektury japońskiej.
Dominujące w wystroju budynku odcienie zieleni są nawiązaniem do kolorystyki charakterystycznej dla firmy Fuji. Ukłonem w stronę sztuki Japonii ma być założony na tarasie ogród, dekorowany kamieniami i japońskimi wiśniami. Z drugiej jednak strony zwarta bryła biurowca i wieńczący go daszek skłaniają do porównań z twórczością Le Corbusiera - kaplicą w Ronchamp oraz niektórymi motywami budowli w Chandigarh.
Z pomnikowymi formami biurowca kontrastuje horyzontalna i ascetyczna architektura części magazynowej. Z zewnątrz przedstawia się ona jak pozbawiona okien niezbyt ciekawa hala o elewacjach obłożonych eleganckimi, jasnymi panelami Alucobond, odpowiadającymi wewnętrznym rozpiętościom konstrukcyjnym. Łagodnie zaokrąglone narożniki, sterylność - wszystko to przypomina współczesne rozwiązania zachodnie, z których wspomnieć warto elewacje Francuskiej Drukarni w Bondoufle z 1989 roku (projektu architekta Claude Vasconi). Dla inwestora magazyn odgrywa ważniejszą rolę od administracyjno-reprezentacyjnego biurowca. Jego projekt jest bardziej skomplikowany, nasycony nowoczesną technologią. Podobnie jak biurowiec, budynek magazynu powstał na rzucie kwadratu w oparciu o żelbetowy system płytowo - słupowy. Odległość między okrągłymi słupami jest tu o 60 cm większa niż w biurowcu i wynosi 660 cm. Takie rozwiązanie było wynikiem analizy możliwości optymalnego wykorzystania przestrzeni magazynu. Dzięki zastosowaniu stalowych głowic ukrytych w grubości płyty stropowej, wyeliminowano konieczność stosowania podciągów i belek, uzyskując miejsce na przeprowadzenie skomplikowanych instalacji. W sposób najbardziej profesjonalny w Polsce są tu przechowywane materiały fotograficzne. W piwnicy, wyposażonej w specjalne zabezpieczenia, składowane są odczynniki chemiczne, w pomieszczeniach przyziemia - elementy wyposażenia photolabs, wyżej zaś, w klimatyzowanych chłodniach - filmy i papiery fotograficzne. Nad zachowaniem odpowiedniej temperatury i wilgotności czuwa komputer. Magazyn spełnia podstawowe wymagania inwestora; jest przystosowany do długoterminowego przechowywania towaru, dostarczanego całymi paletami, których wielkość jest znormalizowana. Ponad kondygnacjami składowymi, w specjalnym aneksie na dachu znajduje się kotłownia gazowa ogrzewająca obydwa budynki.
Chociaż magazyn zdaje się zaskakiwać nowatorskimi w naszych warunkach rozwiązaniami, w tym samym czasie wiele z nich zastosowano w budowanej od końca 1992 roku fabryce Forda w Płońsku (projektowanej w ostatecznej wersji przy udziale zespołu Stefana Kuryłowicza w oparciu o wcześniejsze koncepcje Quantic Associates Architects Planers i Giuliano Todeschiniego). Zarówno w Płońsku, jak i w magazynie firmy Fuji wykorzystano system ruchomych ramp, zapewniający błyskawiczne rozładowanie TIR-a. W Fuji zamontowano trzy takie rampy, usytuowane na trasie ciężarówek, wjeżdżających na teren firmy jedną z bram i wyjeżdżających drugą bez konieczności zawracania. Podobna jak w fabryce Forda jest nieścieralna betonowa posadzka magazynu, a także dach pokryty warstwą wełny mineralnej, na którą naciągnięto sprężystą powłokę z tworzywa sztucznego. W Fuji, dla dodatkowego zabezpieczenia, przysypano ją żwirkiem. Innym rozwiązaniem, powtórzonym w częściach biurowych Forda i Fuji, jest przeprowadzenie wielu instalacji nie tylko ponad stropem podwieszonym, lecz także w specjalnych kanałach zamontowanych poniżej posadzki typu klippon, podniesionej na specjalnych słupkach opartych na warstwie betonu.
Komunikację pionową w biurowcu zapewnia klatka schodowa, w magazynie zamontowano dodatkowo dwie windy towarowe. Skomplikowany system kontroli ruchu osobowego jest wyposażony w przejścia z zamkami na karty magnetyczne i sterowany komputerem.
Cały zespół został starannie wykończony. Prezes firmy Fuji Film Poland Włodzimierz Trzciński chwali zarówno projektantów jak i wykonawców; tych ostatnich ocenia na mocną czwórkę. Zastrzeżenia budziły początkowo prace elektryczne, a ich podwykonawca został zmuszony do wymiany ekipy. Niewypałem okazało się pokrycie murków oporowych tarasu płytami z włoskiego konglomeratu marmurowego. Prezentują się one bardzo dobrze na ścianach i posadzkach wnętrza biurowca, jednak na zewnątrz, pod wpływem czynników atmosferycznych, kurczą się bądź rozszerzają, odpadając od podłoża.
Budowa rozpoczęła się w lipcu 1993 roku. Trwała bez przerywania działalności inwestora, który nieco wcześniej nabył plac od podupadającej spółdzielni pieczarkarskiej. W jednym ze starych baraków firma wykorzystała chłodnię. Dopiero po uzbrojeniu terenu i wzniesieniu magazynu podjęto budowę biurowca. Trwała ona od maja do grudnia 1993 roku.
Budynki Fuji Film Poland spotkały się w środowisku architektów z entuzjastycznym przyjęciem. Dowodem na to jest choćby nagroda przyznana ich autorom. Zdaniem dziekana Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej, architekta Konrada Kuczy-Kuczyńskiego, ważniejsze od samej analizy form budowli (które mu się zdecydowanie podobają) są dwa inne aspekty. Zrealizowany gmach jawi się bowiem jako jeden z pierwszych od wielu lat w Polsce budynków przemysłowo- biurowych powstałych na dobrym poziomie architektonicznym i nie zaśmiecających naszego krajobrazu. Drugim aspektem jest sprawne przygotowanie techniczne realizacji budynku oraz organizacja prac projektowych (prowadzonych na bieżąco) i budowlanych. Okazuje się, że polscy projektanci i wykonawcy potrafią realizować skomplikowane technicznie i dobre pod względem architektonicznym obiekty, w dodatku stosując materiały dostępne na krajowym rynku. W projekcie budynków Konrad Kucza-Kuczyński widzi podsumowanie sprawnej i intensywnej działalności zespołu Stefana Kuryłowicza.
Zarówno projektanci, jak i inwestor narzekają na usytuowanie obiektu wśród zabałaganionej przestrzeni warszawskiego przedmieścia. Lokalizacja przy skrzyżowaniu ruchliwej magistrali i linii kolejowej dawała jednak dużą szansę ekspozycji. Nieoczekiwanie budowla ta stała się najbardziej charakterystycznym elementem architektonicznym u wschodnich bram miasta.
Jerzy S. Majewski
|
ZOBACZ PROJEKT
Siedziba firmy Fuji Film Polska
|
|